W co wierzymy
Projekt Zrównoważony nie powstał z potrzeby tworzenia kolejnych historii sukcesu. Powstał z przekonania, że szczere opowiadanie o trudnych procesach ma wartość samo w sobie.
Wierzymy w szczerość ponad inspirację
Treści motywacyjne są wszędzie. Opowieści o tym, jak ktoś "odważył się zmienić życie i osiągnął sukces" są łatwe do znalezienia. My zajmujemy się czymś innym. Interesuje nas to, co dzieje się między decyzją a jej efektem. Ten okres rzadko jest prosty i rzadko ktoś o nim mówi wprost.
Nie uważamy, że inspiracja jest zła. Uważamy, że sama inspiracja bez zrozumienia procesu może być myląca. Dlatego stawiamy na rozmowy, które pokazują zmianę jako coś złożonego.
Wierzymy w wartość różnych wniosków
Dwie osoby mogą przejść przez bardzo podobną zmianę i wyciągnąć z niej zupełnie inne wnioski. Jedna uzna, że to była najlepsza decyzja w życiu. Druga powie, że gdyby mogła cofnąć czas, zrobiłaby to inaczej. Obie mają rację.
Nie szukamy jednej odpowiedzi na pytanie, jak radzić sobie ze zmianą. Zbieramy różne doświadczenia, żeby czytelnik mógł zobaczyć szerszy obraz i wyciągnąć własne wnioski.
Wierzymy w godność trudnych momentów
Moment, kiedy coś nie wychodzi tak jak planowałeś, jest równie ważny jak moment sukcesu. Może nawet ważniejszy, bo to wtedy człowiek naprawdę poznaje siebie i swoje granice.
W naszych wywiadach nie pomijamy trudnych momentów. Pytamy o nie wprost i dajemy im tyle samo miejsca, co pozytywnym aspektom zmiany. Wierzymy, że to właśnie te fragmenty są dla czytelników najbardziej wartościowe.
Wierzymy, że zmiana to nie punkt, lecz droga
Często mówimy o zmianie jak o wydarzeniu: "rzuciłem pracę", "przeprowadziłem się", "zacząłem od nowa". Ale zmiana to proces, który trwa miesiącami, a czasem latami. Nie kończy się w dniu podpisania umowy czy załadowania przeprowadzkowego auta.
Dlatego pytamy nie tylko o decyzję, ale o to, co było potem. Jak wyglądał pierwszy rok. Co zmieniło się w myśleniu po sześciu miesiącach. Kiedy pojawił się spokój, jeśli w ogóle się pojawił.
Dlaczego "bez idealizowania"?
Słowo "idealizowanie" pojawia się w opisie projektu nieprzypadkowo. Kiedy zaczynaliśmy, zauważyliśmy wyraźny wzorzec w tym, jak ludzie opowiadają o swoich zmianach. Albo wszystko było wspaniałe i odważne, albo wszystko było tragiczne i pochopne.
Rzeczywistość jest zazwyczaj gdzieś pośrodku. Decyzje są podejmowane z mieszaniny strachu i nadziei. Efekty bywają inne niż oczekiwane, ale nie zawsze gorsze. Proces jest nielinearny.
Chcemy, żeby nasze wywiady oddawały tę złożoność. Nie po to, żeby zniechęcać do zmian. Po to, żeby osoby, które są w środku swojej własnej zmiany, nie czuły się wyjątkowo, gdy jest ciężko.
Jak pracujemyCzym kierujemy się w pracy
Rozmówca decyduje o granicach
Każda osoba, z którą rozmawiamy, ma prawo powiedzieć "tego nie chcę publikować". Nie naciskamy na ujawnianie więcej niż ktoś chce. Wywiad jest rozmową, nie przesłuchaniem.
Nie doradzamy
Naszą rolą jest słuchanie i dokumentowanie, nie ocenianie decyzji ani sugerowanie, co ktoś powinien był zrobić. Tę zasadę stosujemy zarówno w wywiadach, jak i w warsztatach.
Różnorodność doświadczeń ma znaczenie
Staramy się rozmawiać z osobami z różnych środowisk, w różnym wieku, z różnymi punktami wyjścia. Zmiana kariery przez 28-latka i przez 52-latkę to dwa zupełnie różne doświadczenia i obie są równie warte opowiedzenia.
Tekst jest redagowany, nie przepisywany
Dbamy o czytelność, ale nie wygładzamy głosu rozmówcy. Jeśli ktoś mówi z wątpliwościami, te wątpliwości zostają. Autentyczność jest ważniejsza niż spójność przekazu.
Chcesz opowiedzieć swoją historię?
Szukamy osób, które przeszły przez dużą zmianę i chcą o niej porozmawiać szczerze. Nie wymagamy gotowych odpowiedzi ani sukcesu na końcu.